2008-10-30 08:31:20

Studia filologiczne to bardzo dobra inwestycja w siebie. Mówię oczywiście o studiach neofilologicznych, bo po zwykłej filologii polskiej kończy się zwykle jako nauczyciel użerający się z niesfornymi uczniami za śmieszne pieniądze. Na przykład po takiej anglistyce można pracować jako
tłumacz języka angielskiego. Można skupić się na bardzie intelektualnej pracy i podjąć tłumaczenie i nowe odczytanie dramatów Szekspira. Ale
tłumacz języka angielskiego ma jeszcze wiele innych dziedzin, w których świetnie się sprawdzi. Można też pójść inną ścieżką i z zawodu
tłumacz języka angielskiego uczynić jedynie hobby, może nawet podjąć wolontariat? Jeśli kogoś interesują większe pieniądze, to warto zainteresować się pracą w charakterze
tłumacz przysięgły języka angielskiego. Nie trzeba chyba tłumaczyć, jakie kompetencje i jak wielkie możliwości ma ...